poniedziałek, 15 stycznia 2018

WOŚP


14.01.2018r. Piękny, choć mroźny dzień. Od rana śledzimy akcję Orkiestry. Wspaniała atmosfera, uśmiech, zabawa, muzyka i czerwone serduszka. Wzruszamy się i przeżywamy, jak każdego roku.
  TVN żyje muzyką, radością i miłością, a TV1 ponuro milczy, pomija temat, nawet wzmianki nie ma, jakby się nic w Polsce nie działo, ponure lizusowskie twarze i wyświechtane niusy polityczne. Cały PiS siedzi z zasiśniętymi z nienawiści zębami i cedzi brednie o przekrętach Owsiaka. Kler także milcząco oblicza kasę z tacy, czy przypadkiem nie zabraknie im na   Mercedesa.
 A my radośnie obliczamy zasoby, aby dać więcej, jak najwięcej na szczytny cel.
Jeżeli kiedykolwiek trafię do szpitala i zobaczę na sprzęcie czerwone serduszko, ucieszę się, że jest w nim i moja groszówka.
Polacy to wspaniali ludzie, nikt nie oduczy nas myślenia.
  Możemy nie oglądać jedynki, niech napawa się nią Kurski i świętuje wszystkie meszki i godzinki.
Tylko czasami przychodzi refleksja, w jakiej Polsce żyjemy? Co jeszcze zepsuje Kaczyński dławiąc się nienawiścią do ludzi, z powodu własnych wyrzutów sumienia.

piątek, 22 grudnia 2017

Święta

  Kochani, Z okazji nadchodzących Świąt i Nowego Roku, życzę Wam zdrowia, szczęścia i pomyślności na każdy dzień. Niech upływa Wam życie bez większych trosk, a w rodzinach gości radość.
 

niedziela, 26 listopada 2017

Puchar Województwa Zachodniopomorskiego - Lipiany

 Udostępniam z Facebooka.
    25.11.2017
    Puchar Województwa Zachodniopomorskiego


    LA - 2 miejsce
    ST - 3 miejsce
    Mikołaju, dziękuję za wspólne treningi i fajną atmosferę na turnieju. Daliśmy radę!!!
Dziękuję najlepszym trenerom i opiekunom: Małgorzacie i Antoniemu Grycmacherom, Łukaszowi Olczakowi, Jackowi Jandzie, Adamowi Królowi i Agacie Pilarskiej za błyskawiczne przygotowanie, wsparcie i wiarę w nas.
    Turniej nie byłby tak wspaniały bez wsparcia przyjaciół: Kuby, Natalii, Oli, Oliwii, Julii .
Przepiękną fryzurę zawdzięczam Darii Legutko .







niedziela, 15 października 2017

Wielki niezwykły

   Od pewnego czasu uświadomiłam sobie, że mamy w Polsce niezwykłego człowieka, który robi co chce i nie ma silnej osoby, która potrafiłaby sprowadzić go do parteru.
 Człowiek ten dowodzi całą armią, powyrzucał generałów, bo po cholerę mu oni?
 Jednoosobowo decyduje ile śmigłowców kupimy, ale nie kupujemy , po po co nam one?
   Człowiek ten posiada kilkadziesiąt tysięcy  młodych ludzi, którzy jemu tylko podlegają. Nic to, że  boimy się, czy na naszym piętrze nie znajduje się ktoś taki, który obserwuje, fotografuje, podsłuchuje i donosi swojemu dowódcy. Pięć w jednym, bo jeszcze strzelać go uczą.
  Dziwię się trochę, że nie pozwolili mu na utrzymaniu wybitnej osobowości na stanowisku prawie ministra, pana tłuściutkiego, wypasionego i bardzo reprezentacyjnego. Sam szef pasował do tej osobowości, bo ma przecudną urodę, może ciut ośliźle uśmiechniętą, ale jednak.
  Człowiek ten zna się na katastrofach lotniczych i jak mówi, że był wybuch, to mówi. Powołał komisję, która trochę mu się rozpierzchła, ale cel był taki, że musi ona w odpowiednim momencie przegłosować fakt wybuchu.
  Człowiek ten również chciał pomóc podczas wichury, pędził na złamanie karku, nic to, że w lakierkach. Nawet drzewa kłaniały mu się w pas i do tej pory leżą w ukłonie na ziemi hektarami.
  Człowiek ten zasiadł do komputera i zobaczył w rogu swojego monitora siedzącego szpiega rosyjskiego, który majstruje w jego osobistej armii, czyli robi cyber-atak. No proszę, na informatyce również zna się ten znakomity człowiek.
  Ktoś jednak rzuca mu kłody pod nogi i oskarża o to, że jest rosyjskim szpiegiem. Ciekawe, że nikt na to nie reaguje. Mnie , jako zwykłej obywatelce, od dawna wydaje się, że człowiek ten robi wszystko, co podoba się Moskwie.
  Kiedyś był już taki jeden, mówili na niego "generalissimus", mamy więc swojego.
Pytanie moje jest takie, po jakiego czorta, nasz wybitny, pędził na złamanie karku do Polski, zaraz po katastrofie? Czy chciał uchronić jakieś dokumenty, z których teraz korzysta i że nawet nasz WÓDZ nie jest w stanie go ruszyć z posady ministra?
  Podobne czasy mamy za sobą, a ludzie starsi, ja również, pamiętam je doskonale. Budujemy PRL-bis i to jest " i straszno i smieszno", jak powiadali Rosjanie.



sobota, 30 września 2017

W Krakowie

   Nad morzem w tym roku wypoczynek był marny. Moim dziewczynom znudziło się czekanie na dobrą pogodę i postanowiły pojechać na wycieczkę do Krakowa. Dziesięciodniowy pobyt udał się doskonale. Córka miała podróż sentymentalną i powrót do czasów kiedy studiowała na UJ-cie. Mieszkały w " Żaczku", dawnym akademiku. Zwiedziły również kopalnię w Wieliczce.
  Księżniczka była zachwycona Krakowem i czasami stawała na głowie, aby obejrzeć miasto z każdej możliwej pozycji.